Posłuchaj pan, panie podróżny, co się zdarzyło na Próżnej: mieszkała tam Jagna dobra i czysta, i chodził do niej Jan kancelista. Akurat to była niedziela, kręciła się karuzela, zabrał tam Jagnę kochanek czuły i całkiem zmącił jej miły umysł. Oczy tej małej, jak dwa błękity, myśli tej małej - białe zeszyty, a on był dla niej, jak młody bóg, żebyż on jeszcze kochać mógł... A lato, jak bywa w Warszawie - młodym służyło łaskawie. On ją zabierał nieraz na łódki, a ona jego leczyła smutki. Posłuchaj pan, panie wędrowny: nastał ten dzień niewymowny - odszedł bez słowa kochanek podły, na nic się zdały płacz jej i modły. Oczy tej małej, jak dwa błękity, myśli tej małej - białe zeszyty, a on był dla niej, jak młody bóg, żebyż on jeszcze kochać mógł... Pociągi nie odchodzą ni statki - ona nie wróci do matki. Ktoby uwierzył w całym Makowie, że dla niej światem był jeden człowiek? Przez niego więc siebie zabiła ta, co z miłości tańczyła... Bóg jej wybaczył czyny sercowe i lody podał jej malinowe. Oczy tej małej, jak dwa błękity, myśli tej małej - białe zeszyty, a on był dla niej, jak młody bóg, żebyż on jeszcze kochać mógł... Posłuchaj niewierny kochanku, co nienawidzisz poranków: wróci do ciebie jeszcze ta trumna, gdzie leży twoja kochanka dumna. Bo taki, co kochać nie umie - przegra, choć wszystko rozumie. Bóg cię pokarze swą nieczułością za to, żeś gardził ludzką miłością. A tyś był dla niej więcej, jak Bóg, pokłoń się do jej martwych nóg...


zostaw ślad....


Ale to już było...

2007
wrzesień
lipiec
marzec
styczeń
2006
grudzień
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień

...i nie wróci więcej...

 

 

 

20 lat

Dwudziestolatki - lubią kino
Dwudziestolatki - lubią teatr
Dwudziestolatki - lubią słońce
Dwudziestolatki - lubią gwiazdy
Dwudziestolatki - lubią góry
Dwudziestolatki - lubią morze

Cały świat, cudny świat - ma jak my 20 lat

Cudownie jest kończyć 20 lat w gronie takich osób jak moi przyjaciele.

Dziękuję za to, że chociaż jestem teraz chora, nie spędziłam tego dnia w samotności:)

Życie mnie znowu zaczyna rozpieszczać.

zapisala Miśka dnia:2007-09-19 o godz.23:44:35
weź i Ty skomentujbo już  (0) osób skomentowało...


Przypomniało mi się, że mam bloga.
I chociaż wiem, że stara baba już ze mnie to...
chce mi się tu pisać.
W sumie to dla siebie, dlatego nie oczekuję nic od kogoś, kto to przeczyta.

No i tyle.
Zabieram się do roboty.
Muszę się wziąć za siebie, bo młodość mi ucieknie, a nic nie zrobię.

zapisala Miśka dnia:2007-09-12 o godz.12:29:47
weź i Ty skomentujbo już  (3) osób skomentowało...

                                                                                                                          
..Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce Ci się płakać. Zadzwoń do mnie...Nie obiecuję, że Cię rozbawię, ale mogę płakać razem z Tobą...Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec, nie bój się do mnie zadzwonić...Nie obiecuję, że Cię zatrzymam, ale mogę pobiec z Tobą...Jeśli któregoś dnia nie będziesz chciał nikogo słuchać. Zadzwoń do mnie....Obiecuję być wtedy z Tobą i obiecuję być cicho...Ale jeśli któregoś dnia zadzwonisz i nikt nie odbierze...Przybiegnij do mnie bardzo szybko. Mogę Cię wtedy potrzebować...
 
 
To Ja...MiŚkaaaaa

"Ja, cóż - włóczęga, niespokojny duch, ze mną można tylko pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko."

ur. 19 września...

wrzesień - wrzosem zakwitł las

jesień - melancholii czas

z paletą farb przywiał wiatr

zaplamił cały park

bolą oczy od tych wszystkich barw

zrudział mchem porosły pień

jesień - coraz krótszy każdy dzień

przyszedłem nasycić wzrok

nim spadną liście z drzew

nim umilknie całkiem ptaków śpiew

miasto: Białystok/ Kraków

Kraków jeszcze nigdy tak, jak dziś,

nie miał w sobie takiej siły i

może to ten deszcz, może przez tę mgłę,

może to mój nastrój

ale w każdej twarzy ciągle widzę cię.

Wśród turystów Rynek tonie znów,

ktoś zakrzyknął głośno, błysnął flesz...

Na Gołębiej twój płaszcz zaczepił mnie

w wystawowym oknie,w autobusie , w tłumie gdzieś...

mejl: miskaaa@hotmail.com

  gg: 2560125

uwielbiam:
i morze…


i góry…